motto

Terapia filozoficzna

TERAPIA FILOZOFICZNA - tak zwana Mentaloterapia

[MOŻLIWE SPOTKANIA PRZEZ SKYPE]

Jest dedykowana osobom, które nie są pewne, co jest ważne, na ile, są w kryzysie wartości, nieco zagubieni lub wkroczyli w nową religię lub np. rezygnują ze starej i mają poczucie popełniania błędów, co rzutuje na ich samopoczucie.
Jest to także propozycja dla osób, które popełniają różnego rodzaju błędy w myśleniu, co skutkuje kiepskim samopoczuciem lub gorszymi wynikami w pracy, w relacjach, także domowych lub dla osób, które po prostu nie wiedzą, jak mogłyby zmienić coś i co w sobie na lepsze i bardziej komfortowe.

Rozmowy i szkolenia oraz warsztaty dotyczące wartości - terapia filozoficzna, która jest jedną z
moich ulubionych i preferowanych specjalności :

  • Określenie systemu przynależności w ramach:
    ideologii, religii, ateizmu, agnostycyzmu, wartości estetycznych, etycznych, filozoficznych
  • Rozwój duchowy w różnych tradycjach religijnych bądź świeckich
  • Kryzys wartości (który ludzie przeżywają na różnych etapach swojego rozwoju)

    TRADYCJE RELIGIJNE, które są mi znane z lat studiów i w obrębie których pracuję na życzenie klienta to:

    1/ Buddyzm (oczywiście również Buddyzm Zen)
    2/ Chrześcijaństwo z preferencją linii Mistrza Eckharta i jego następców lub poprzedników
    3/ Judaizm - w tradycji chasydzkiej
    4/ Hinduizm - tradycja ośmiu rodzajów Jogi (możliwe także niektóre wspólne zajęcia z Hata Jogi)
    5/ Islam - zwłaszcza w tradycji Sufickiej
    6/ Taoizm - w tradycji niereligijnej

  • Możliwa jest też praca w tradycji ATEISTYCZNEJ I DEISTYCZNEJ
    z konstruowaniem, wraz z klientem, osobistego systemu wartości klienta lub pacjenta, pomocnego w
    procesie rozwoju osobistego.

    +++++++++++++++++++

    By zilustrować, czym jest TERAPIA FILOZOFICZNA przytaczam odpowiedni fragment książki za:
    (http://www.eneteia.pl/index.php)

    Niektóre zasady psychoterapii filozoficznej
    rozdział książki pt "Psychoterapia filozoficzna" autorstwa Lecha Ostasza

    W ramach psychoterapii filozoficznej wpływa się bezpośrednio na umysł, następnie – już pośrednio – również na inne części osobowości, głównie na charakter.

    Ogólnym i zarazem podstawowym sposobem wpływania na własny umysł jest porządkowanie jego aktywności. Umysł dość często traci orientację, gdyż jest bombardowany co dnia mnóstwem informacji z zewnątrz, ma do przemyślenia rozbiegające się na różne strony możliwości, uwzględnia wiele własnych planów i cudzych oczekiwań, próg świadomości przekraczają niektóre treści podświadomości. A bywa też, że wdziera się weń mniej lub więcej pochodzącego z podmiotu chaosu, np. za sprawą emocji i przypomnień sięgających bardzo bolesnych przeżyć z wcześniejszego okresu życia.

    W podejmowaniu porządkowania aktywności umysłu nie powinno zabraknąć spontaniczności i inwencji podmiotu. Jednak przewaga rzetelnego, metodycznego, sprawdzalnego porządkowania, które oferuje filozofia, musi być wyraźna.

    Porządkując co jakiś czas aktywność swojego umysłu, powodujemy, że wpływa on porządkująco na psychikę (lub jeśli ktoś woli: na resztę psychiki). A psychika wpływa trochę porządkująco na ciało; pośredniczy w tym oczywiście głównie układ nerwowy, jak również hormonalny, krwionośny i inne. Dzieje się to następująco: określona myśl (sfera mentalna) kieruje się ku tym lub innym emocjom czy popędom (psychika), poruszając je. Jeśli jest to myśl nieadekwatna i jest powtarzana, to porusza dane emocje czy popędy tak, że powstaje nadmierne napięcie emocjonalne czy popędowe, co przyczynia się do powstania tzw. reakcji stresowej. W stanie psychicznego napięcia i stresu krążą w ciele cząsteczki biochemiczne, które – poprzez układ krwionośny i nerwowy – lekko modyfikują funkcje niektórych narządów organizmu (np. serca). Jest to więc pośredni wpływ sfery mentalnej na fizjologiczną część podmiotu (wyrażając się potoczniej: na ciało). Wpływ ten nie jest duży, ale jednak występuje.

    Pewnych rzeczy pacjent powinien uczyć się na pamięć, np. definicji prawdy, nazw niektórych błędów myślenia (będzie o nich mowa niżej). Po co? W mózgu tworzą się szlaki neuronowe (połączenia synaptyczne, jest to tzw. synaptogeneza). Jeśli utworzy się określony szlak, wtedy łatwiej jest w dowolnej sytuacji przywołać ważne pojęcie, definicję i, co za tym idzie, stosować je (czy raczej: próbować stosować). Następnie, pewne słowa i myśli są ostoją w trudnych chwilach życia, zwłaszcza słowa i myśli o prawdzie, o drodze środka, o umiarkowaniu; powinno się móc je łatwo przywoływać. Wreszcie, używanie takich pojęć i słów oraz związanych z nimi znaczeń i skłonności staje się z czasem nawykiem, czyli częścią tzw. drugiej natury człowieka.

    Dana osoba powinna uczyć się i być uczona pewnych filozoficznych terminów, nawet jeśli one wydają się jej na początku zbyt odbiegające od tych, których do tej pory używała, które słyszała w potocznym języku i w mass mediach. Jest to jeden z ważniejszych punktów mentaloterapii. Dane stany mentalne i psychiczne można ujmować za pomocą danych terminów, za pomocą innych już nie; za pomocą jednych terminów można je lepiej ujmować, za pomocą innych – gorzej. W tradycji filozoficznej sprawdzono pewne terminy i pojęcia, należy zatem wzbogacić nimi swoje słownictwo i swoje myślenie o sobie, o innych ludziach i o życiu w ogóle. Potoczne terminy są oczywiście ważne w różnych sytuacjach życiowych, ale podczas prób zrozumienia siebie samego, refleksji nad sobą, kontemplacji czegoś dość często zawodzą. Trzeba pamiętać, że terminy, pojęcia i kategorie tak, a nie inaczej nakierowują naszą aktywność umysłową.

    Do mentaloterapii należy dawanie komuś rad i wskazówek odnośnie jego pracy z własnym umysłem. Natomiast nie powinno się podsuwać gotowych rozwiązań. Przy dawaniu rad i wskazówek trzeba przyjmować zasadę, że mogą one być stosowane nie wyłącznie, lecz być dołączane do zastanawiania się danej osoby nad własnymi krokami i do przygotowywania własnych rozwiązań. Odbiorca powinien móc powiedzieć z przekonaniem: To jest moja decyzja, choć z uwzględnieniem rady czy wskazówki mentaloterapeuty. Nie dysponujemy prostym wyliczeniem udziału mentaloterapeuty w pracy nad umysłem pacjenta. Udział ten ma być mniejszy niż aktywność samego pacjenta.

    Mentaloterapia jest nieco mniej spolegliwa niż psychoterapia, nie wymaga takiej empatii jak psychoterapia; ta druga jest bardziej nastawiona na emocje i dawanie pacjentowi dość silnego osobowościowego wsparcia. Mentaloterapia jest też nieco bardziej konfrontacyjna niż tamta, tj. dopuszcza więcej krytyki wobec odbiorcy i w pewnym stopniu, choć już mniejszym, odbiorcy wobec mentaloterapeuty.

    Mentaloterapeuta nie koncentruje się na sieci relacji i interakcji jednostki z innymi ludźmi (co nie znaczy, że je pomija lub że ich nie docenia), stara się natomiast częściowo uwzględniać kontekst bytu w ogóle w ramach tzw. ontologii (patrz niżej). Pierwotnie mentaloterapeuta odwołuje się do tego, że jednostka może – niezależnie od relacji z innymi ludźmi, od sytuacji, w jakiej się znajduje – podjąć pracę nad swoim umysłem. Jednostka może to robić w dowolnych okolicznościach, gdyż jeśli ma nieuszkodzony mózg, to ma wszystko co trzeba, by wejść w proces mentaloterapeutyczny.

    Są cztery główne rodzaje czynników kształtujących zachowania, w tym także zachowania psychopatologiczne, a mianowicie: to, co dziedziczne (głównie geny), środowisko, czynnik społeczno-kulturowy i wpływanie podmiotu na siebie samego, czyli autodeterminacja. Mentaloterapeuta zajmuje się czwartym czynnikiem i po części trzecim. Czwarty czynnik jest wprawdzie dużo mniej znaczący niż dwa pierwsze, jednak to właśnie on leży w dużym stopniu w gestii samego człowieka. Trzeba jednak ciągle pamiętać o występowaniu tych wszystkich czterech rodzajów czynników.

    Żyjemy w kulturze generującej wiele okoliczności przyczyniających się do dezintegrowania naszej podmiotowości. Odpowiedzialna jest za to cała kultura, w tym polityka, religia, sztuka, psychologia, jak i sama współczesna filozofia. W związku z tym jedną z zasad mentaloterapii jest pomoc w integrowaniu podmiotu pod egidą umysłu, ale nie w oparciu o sam umysł. W oparciu o sam umysł nie można budować harmonii podmiotu; trzeba opierać się również, a nawet bardziej, na potencjale człowieka, na jego charakterze i na innych jego składowych (patrz rozdz. 3.1).

    Najprostsze stwierdzenie mentaloterapeuty (jak zresztą także większości psychoterapeutów) brzmi: robić coś z jak największym udziałem świadomości – zarówno to, co już się robi, jak i to, co jest przygotowywane. Mentaloterapeuta nie działa bezpośrednio, zmieniając zachowania danej osoby; wystarczy, że współpracuje z nią nad funkcjonowaniem jej umysłu. Pomimo takiej współpracy, dopuszczalności rad i wskazówek, dana osoba musi wprowadzać zmiany w swoim życiu jak najbardziej niezależnie od mentaloterapeuty (lub: jak najmniej zależnie od niego).

    Wymienionych zasad będziemy używać niżej, a obok nich wprowadzać dodatkowe.

    * * *

    Odpowiedzmy wstępnie na pytanie: jakie jest miejsce rozumu w życiu człowieka? Sferę mentalną można dzielić na intelekt i świadomość (lub: część komputacyjną i świadomościowo‑duchową). W mentaloterapii bardziej pracujemy ze świadomością, ale także korzystamy z intelektu. Obok intelektu i świadomości, które tworzą umysł (bądź rozum), sfera mentalna zawiera również takie wytwory umysłu, jak pojęcia, ideały, teorie, filozofię życia, doktrynę religijną itd.

    Aby adekwatnie widzieć rolę rozumu w życiu człowieka, trzeba by dość szczegółowo opisać najpierw rozum, następnie doświadczenie, tj. zmysłową aktywność człowieka, to, jak obserwuje on innych i siebie, jak eksperymentuje z fragmentem dostępnego mu świata; następnie trzeba by szczegółowo omówić rolę intuicji, zaufania i wiary (częściowo czynię to niżej w rozdz. 3.7). Należałoby przedstawić: charakter i osobowość, wraz z wolą, uczuciami, emocjami, popędami, nawykami i w ogóle z komponentami osobowości, a także wpływ genów. Trzeba by również mieć przed oczyma: jednostkę ludzką w kontekście istnienia, w tym środowisko naturalne, otoczenie społeczne i kulturowe, to, jak na człowieka oddziałuje Ziemia i kosmos, i idąc dalej, jakie znaczenie ma perspektywa metafizyczna. W tej książce systematycznie zajmujemy się rozumem, ale też, choć w dużo mniejszym stopniu, pozostałymi wpływami, które zostały wymienione – zupełne ich pomijanie uniemożliwiałoby odpowiednie zajmowanie się nim.

    Rozum może zdziałać więcej, gdy stawiane są przed nim zadania dotyczące przedmiotów, rzeczywistości pozaludzkiej, niż gdy ma zajmować się sprawami ludzkimi, w tym międzyludzkimi (przypomnijmy sobie, jak rozum nieporadnie działa podczas kłótni między bliskimi sobie osobami). Jednak rozum w sprawach ludzkich nie jest całkiem bezsilny. Można powiedzieć, że dobrze funkcjonującego umysłu trzeba więcej, niż potocznie i niż w psychologii i psychiatrii się przyjmuje. Mówimy o umyśle, który względnie poprawnie funkcjonuje, trzyma się solidności. Umysłu nie należy zostawiać w spokoju, tj. bez treningu, gdyż wtedy łatwo staje się umysłem źle funkcjonującym i w efekcie przynoszącym szkody. Trzeba więc pracować nad nim, za pomocą choćby mentaloterapii.

    Za cytat towarzyszący uwagom takim jak powyższe obieramy słynny zwrot Horacego: Sapere aude – odważ się, chciej być rozumnym (lub: mądrym). Warto podać ten zwrot wraz z sąsiednimi wersetami:

    „Po co odkładasz? Komu zacząć się udało, Ten ma połowę dzieła: zacznij więc, czyń śmiało, Odważ się być rozumnym. Kto na przyszłość czeka, Jest jak ów prostak, którego gdy wstrzymuje rzeka, Stoi na brzegu, ażeby pęd wody przeminął. Strumień płynie i w późne wieki będzie płynął”1.

    Horacy zakłada, wraz z innymi filozofami (od których wiele się nauczył), że myślenie jest w stanie samo siebie poprawiać, przezwyciężać fałszywe sądy, uspokajać się. (A za myśleniem podąża część psychiki). Dlatego stwierdza on w innym miejscu: „Winna myśl, gdy się sama nie pozbywa troski”2. Trzeba nam zająć się myślą.

    PRZYPISY
    1 Horacy, Listy, I, 2, 41–47.
    2 Ibidem, I, 14, 13.

    SPIS TREŚCI ANONSOWANEJ KSIĄŻKI:

    Wprowadzenie
    Rozdział 1: Niektóre zasady psychoterapii filozoficznej
    Rozdział 2: Stanowiska historyczne
    2.1. Jak filozofowie greccy i rzymscy uprawiali psychoterapię filozoficzną?
    2.2. Czego nauczali starożytni filozofowie o emocjach i uczuciach?
    2.3. Elementy psychoterapii filozoficznej okresu rzymskiego
    2.4. Motyw losu i inne motywy
    2.5. Model człowieka wywodzący się od greckich filozofów a obiegowy model współczesny
    Rozdział 3: Ogólne postępowanie mentaloterapeutyczne
    3.1. Antropologia filozoficzna
    3.2. Epistemologia
    3.3. Ontologia
    3.4. Logika i metodologia
    3.5. Etyka
    3.6. Estetyka
    3.7. Filozofia życia i światopogląd
    3.8. Metafizyka
    Rozdział 4: Niektóre środki, reguły i techniki
    4.1. Częściowe oczyszczanie umysłu
    4.2. Umiarkowanie
    4.3. Ćwiczenie się w umiejętnościach mentalnych i rady mentaloterapeuty
    4.4. Oddziaływanie na umysł
    4.5. Wykrywanie mentalno-psychicznych leitmotywów
    Rozdział 5: Neutralność, pozytywność i negatywność doświadczeń oraz ich interpretacja
    Rozdział 6: Mentalne parazaburzenia
    Rozdział 7: Praca nad rozumem a medytacja
    Rozdział 8: Ludyczność i elementy rytualne
    8.1. Ludyczność i śmiech refleksyjny
    8.2. Sympozjon
    Rozdział 9: Związek między rozumieniem a szczęściem
    Rozdział 10: Dyskusja z innymi stanowiskami
    Uwagi o literaturze

    Załączniki (0)

    Załącz plik:
    Komentarze
    _displayNameOrEmail_ - _time_ - Usuń

    _text_
    Zenon Dąbrowski - 10 lis 2011 16:44 - Usuń

    moim zdaniem.. (Beata Maćkowiak-Serazetdinow)

    …żyjemy w społeczności o silnej kulturze uzależnień, gdzie jest duże przyzwolenie społeczne wobec tzw. utraty kontroli. Struktura społeczna złożona w większości z jednostek uzależnionych i/lub współuzależnionych jest bardzo podatna na manipulację, czyli podejmowanie intencjonalnych zachowań mających na celu skłonić inne osoby do działań, których te prawdopodobnie nie podjęłyby spontanicznie. Jednostki poddawane manipulacji posiadają mylne przekonanie, że to głównie one a nie manipulator kontrolują sytuację. Z drugiej strony taka struktura społeczna jest silnym generatorem zachowań manipulacyjnych, na przykład powszechnie stosowaną techniką jest manipulacja prawdą jako system ochrony samego siebie.
    Przystajemy na utrwalanie szeregu iluzji, które w przestrzeni publicznej wywołują konkretne i namacalne skutki. Na przykład obecny kryzys ekonomiczny jest w dużym stopniu skutkiem iluzji, w ramach której, za pośrednictwem systemu kredytowego, przekonywano ludzi, że posiadają pieniądze, których faktycznie nie posiadali.
    W czasach kiedy przestrzeń intymna, to raczej komuna niż komunia spotkania w rozmowie, można dostrzec duże zapotrzebowanie na szczery i otwarty dialog. Zmiana schematycznego i nawykowego myślenia może uwolnić tzw. autentyczną obecność, a w jej ramach myślenie autonomiczne. Zatem filozofia interaktywna ma szansę na to, aby zacząć traktować ją poważnie również poza murami szkół i uniwersytetów. Odważmy się być sobą. Porozmawiajmy.

    „Przeźroczyści prowadzą innych do prawdy o sobie samych. Chcą zdjąć im maski odbierające silę, które tamci ubrali aby ukryć swoje słabości. Uwolnić od wymyślonych tożsamości, które często zaczynają żyć swoim własnym życiem i broją. Bo człowiek się zmienia a jego historia ma utrwaloną formę. I niektórzy są gotowi odnosić się tylko do tej utrwalonej śmierci. Co gorsza, nazywając ją życiem. Są i tacy, którzy pożyczają sobie ciuchy od osoby, której cechy chcą nabyć. Kobiety specjalizują się w pożyczaniu kobiecości. A jeszcze inni lubią ubierać się w jednakowe rzeczy na znak przynależności. Bo chcą gdzieś należeć. Do jakiejś drużyny, żeby razem o coś grać, jakąś grę. Ruch tu, ruch tam, obstawiasz i sprawdzasz, albo inni cię sprawdzają. Wieczna gierka w pokerka.”

    B. Maćkowiak-Serazetdinow Pożeracz światła

    [MOŻLIWE SPOTKANIA PRZEZ SKYPE]